Apostazja -amgazyn muzyczny



cover_300.jpg - 10721 Bytes



V/A "New World Order"
2CD '2007 [71:47] i [70:42]
Thonar Records (TR.01)

Oto pierwsze wydawnictwo nowopowstałej niemieckiej wytwórni Thonar Records. Trzeba przyznać, że Thorsten dość ostro wystartował - dużo reklam w webzinach, sporo płytowych zapowiedzi na najbliższe miesiące no i przede wszystkim dość udana dwupłytowa kompilacja, którą mam zamiar za chwilę przybliżyć.

"New World Order" otrzymujemy w bardzo estetycznym, utrzymanym w beżowej tonacji digipaku. Swoje kompozycje prezentuje tu 25 artystów z 13 krajów. Według słów wydawcy kompilacja przedstawić ma ogólny muzyczny kierunek w jakim podążać w przyszłości będzie Thonar Records. I już po pierwszym przesłuchaniu nawet średnio rozgarnięty osobnik dojdzie do wniosku, że można spodziewać się sporego rozrzutu stylistycznego w katalogu pochodzącej z Augsburga wytwórni.

Pierwsza płyta jest na pewno bardziej przystępna dla ogółu od drugiej. Do czynienia mamy tu z wykonawcami poruszającymi się w kręgach ambientowych, neoklasycznych czy militarnych. Czasem zdarzy się komuś poeksperymentować z dźwiękiem jak np. pierwszy na płycie The Sounds Of Earth, ale nawet to jest jak najbardziej słuchalne (w sensie: nienoise'owe, chociaż chwilami...). Niesamowity jest drugi utwór "Inner Sargasso" autorstwa False Mirror. To tajemniczy ambient, gdzie szumy i buczenia przeplatają się z odgłosem płynącej wody i dochodzącymi z oddali męskimi zaśpiewami. Nie mniej znakomity jest triphopowy kawałek Mayi Nadir. Świetny wokal, mam nadzieję, że o tej pani będzie jeszcze głośno. To właśnie te fragmenty składanki są moimi ulubionymi. Warto wspomnieć również o krótkim, ale treściwym utworze Thomasa Noli, którego pełnometrażowy album na dniach wydaje Punch, oraz co najmniej przyzwoitym neoklasyczno-militarnym fragmentem Phragments. Z kolei na minus odstaje A Challenge Of Honour, choć i tak jest to jeden z lepszych utworów jakie ten projekt spłodził od czasów "Monuments". Nie lepsze jest ciągnące się prawie dziesięć minut jakieś pseudogotyckie nudziarstwo Nebelkorona.

O drugiej płycie nie będę pisał wiele, bo i klimaty nie do końca to moje. Prezentują się tu w większości artyści z kręgów power electronics/noise. Z bardziej znanych nazw hałasują tu m.in. Institution D.O.L., Flutwacht (przy tym numerze mój kot spojrzał na mnie jak na kretyna i czym prędzej czmychnął z pokoju) i Atrox, który przemyca gdzieś tam jakieś szczątki melodii i klimatu. Utwór ten poświęcony jest wysadzonym w powietrze przez Talibów posągom Buddy w Bamiyanie. Mnie osobiście podoba się chyba najbardziej na drugim krążku. Całkiem dobry jest też Kreuzer, z którego przez ścianę hałasu wyziera swego rodzaju melancholia. Pod koniec płyty robi się spokojniej, Atomtrakt to neoklasyka a Camisole to mroczny, lekko zindustrializowany ambient. Nienajgorszy jest Sky Burial, którego utwór nazywa się "Ostatnie tchnienie umierającego boga", i wierzcie mi lub nie, faktycznie ten numer brzmi tak, jak jest zatytułowany. A na deser dostajemy skromny, żeby nie powiedzieć minimalistyczny, ale mimo to w pewien sposób ujmujący elektroniczny fragment Erika Ursicha.

No i koniec końców o drugiej płycie napisałem tyle samo co i o pierwszej. Całość trzeba chyba ocenić pozytywnie, choć jak to w przypadku kompilacji bywa, poziom artystyczny jest zróżnicowany. Wydaje mi się jednak, że minusy tym razem nie przesłoniły plusów.

Czas kończyć, bo pomału jakaś epopeja się z tego robi, oraz życzyć tej bawarskiej wytwórni aby nie osiadła szybko na laurach i zapewniła nam choć trochę niezapomnianych wrażeń w przyszłości.

Stark


www.myspace.com/thonarrecords
www.thonar-records.de



(Apostazja '4)